Sztuka nie znosi nudy, a najlepsze scenariusze pisze samo życie. Już 26-27 września wezmę udział w Targach Młodej Sztuki w krakowskim Pałacu Potockich. Dla mnie, jako rodowitego krakowianina, to wyjątkowo osobisty moment. Właśnie tam pokażę premierowo oryginalne obrazy z mojej nowej kolekcji inspirowanej krakowskimi legendami.
Data tych targów idealnie zbiega się z wyborami na Prezydenta Krakowa. Trudno o lepszy moment dla artysty, który w swoich pracach nie boi się ironii i ostrej krytyki rzeczywistości. Podczas gdy z plakatów będą uderzać w nas idealne, polityczne hasła, w Pałacu Potockich będziecie mogli zobaczyć przeciwwagę – malarską, bezkompromisową opowieść o walce o władzę, chciwości i systemowym fałszu.
Zdejmuję z krakowskich mitów ten przesłodzony, turystyczny lukier. Pokażę Wam miasto takie, jakim je widzę i czuję. Na moim stoisku zobaczycie m.in.:
- Rycerzy zaczarowanych w gołębie – zakuci w ciężkie zbroje, chciwie zlatują się do złotego kielicha. To bezlitosny komentarz do polityków, którzy pod hasłem „dobra społecznego” chcą się po prostu napchać i zrealizować swoje chore ambicje.
- Hejnalistę Mariackiego – przedstawionego jako jarmarczny błazen, z którego trąby zamiast czystej melodii wylatuje gniazdo os. To mój głośny sprzeciw wobec tego, jak fatalnie zarządza się Krakowem, zabijając jego autentyczne życie i robiąc z niego sztuczne muzeum oraz kiczowaty teatr dla taniego poklasku turystów.
Kocham Kraków, dlatego tak bardzo oburza mnie to, jak traci swój blask przez bezmyślną zabudowę, chaos w infrastrukturze i niszczycielskie urzędnicze przepisy.
Jeśli tak jak ja macie dość fasadowości i szukacie w sztuce drugiego dna oraz prawdziwych emocji – przyjdźcie 26-27 września do Pałacu Potockich. Porozmawiajmy o moich obrazach, o krakowskich absurdach i o ukrytym, nostalgicznym klimacie Dark Academia, który wciąż można znaleźć na naszych brukach, jeśli tylko zejdzie się z wydeptanych szlaków.
Do zobaczenia na miejscu,
Jack Wildman
Autorska Pracownia Artystyczna
