Kolejny intensywny weekend za mną. Warszawskie EXPO XXI na dwa dni stało się tymczasowym domem dla mojej przekrojowej ekspozycji „Open Studio Edition”. Choć jarmarczny, głośny klimat masowych hal targowych bywa dla sztuki wymagającym i dość specyficznym tłem, Wasza obecność całkowicie odczarowała tę przestrzeń.
Moje stoisko – pomyślane jako mroczna, odrębna wyspa w duchu Dark Academia – przez całą sobotę i niedzielę tętniło Waszą genialną energią. Momenty, w których tworzyła się przy nim regularna kolejka, a ja mogłem osobiście opowiedzieć Wam o detalach ukrytych na grafikach, bezbłędnie rekompensowały targowy zgiełk.
Bestsellery i prezenty z charakterem
Głównym punktem programu były tym razem oprawione reprodukcje moich ostatnich serii (ze „Znakami Zodiaku” oraz „Baśniami i Bajkami” na czele), a także małych form malarskich sprzed roku i dwóch lat. Ogromnie cieszy mnie fakt, że tak wiele z tych nastrojowych prac pojechało z Wami w nowe miejsca. Z rozmów wiem, że spora część z nich wyląduje pod choinką lub posłuży za niebanalne, pełne czarnego humoru prezenty dla Waszych bliskich. Wybór sztuki zamiast masowych podarków to zawsze świetna decyzja.
Sekcja „spod lady” – dla wtajemniczonych
Największą satysfakcję sprawiły mi jednak te nieliczne, ciche momenty, w których odsuwaliśmy na bok oficjalną ekspozycję. Dziękuję wszystkim koneserom i mecenasom, którzy nie bali się zapytać o oryginały ukryte „spod lady”. Kilka fizycznych, oryginalnych obrazów akrylowych na płytach opuściło halę w rękach nowych właścicieli, by na stałe zasilić prywatne kolekcje. Świadomość, że te historie zamieszkają w Waszych domach, to dla mnie najlepsze podsumowanie tego wyjazdu.

Wracam już do ciszy mojej krakowskiej pracowni, by w znacznie bardziej sprzyjających, kameralnych warunkach skupić się na malowaniu kolejnych, wielkoformatowych projektów.
Tym z Państwa, którzy nie mogli dotrzeć do Warszawy, przypominam, że pełen wgląd w moje portfolio oraz dostępne kolekcje jest zawsze możliwy w zakładce [Kolekcje] na niniejszej stronie.
Do zobaczenia przy kolejnych, miejmy nadzieję znacznie bardziej galeryjnych projektach!
